Hello dziewczynki! I jak tam? Znalazłyście dzisiaj pod poduszką to o co prosiłyście Mikołaja?
Ja przetrzepałam wszystkie poduszki, kołdry, koce… i nic! Szukałam nawet pod łóżkiem! ;/
Zawiodłam się na Tobie święty Mikołaju! Przecież napisałam Ci JASNO, WYRAŹNIE i
DRUKOWANYMI LITERAMI co chcę od Ciebie dostać, a i tak ani Harrego ani Zayna
nigdzie nie było :((

FOCH, Mikołaju, FOCH!!


THIS IS NOT GREAT LIAM, THIS IS REALLY NOT GREAT!!

Dobra, bądźmy poważni. Dziś obiecany Liamowy rozdział, nie mam niestety za dużo czasu, dlatego nie będzie zbyt długi.

  1. Jego pełne imię i nazwisko to Liam James Payne
  2. Jego znak zodiaku to Panna.
  3. Imiona jego rodziców to Karen i Geoff.
  4. Ma dwie starsze siostry, Nicole i Ruth.
  5. Urodził się 29 sierpnia 1993 roku.
  6. Ma tylko jedną nerkę (ech;/)
  7. Liam Payne po raz pierwszy pojawił się na X-Factorze w 2008 roku. Dotarł aż do domku sędziowskiego (dobrze, że się wtedy nie dostał, co to by było za 1D bez tatusia!)
  8. Woli prysznic niż wannę (piona ziomuś!)
  9. Li ma dwa żółwie; Borysa i Archimedesa (nie śmieję się z imion jego żółwi, bo ja miałam kiedyś żółwia i nazywał się Justin, tak jak TIMBERLAKE!:D miałam też rybkę: Michaela, którą kupiłam po śmierci Jacksona, miałam królika Matrixa, psa Tequillę i kurczaka Gonzo xD hahaha)
  10. Ulubiona czekolada Liama ​​to Maltesers
  11. Liam gra na gitarze.
  12. Należał do harcerstwa
  13. Ma dziwny strach przed łyżeczkami (łyżkofobia? :P)
  14. Jego ulubiony zapach to Paco Rabanne 1 Million.
  15. Pochodzi z Wolverhampton, West Midlands, w Anglii
  16. Chodził do szkoły muzycznej
  17. Liam był zastraszany/ wyśmiewany przez kolegów w szkole (serio?:( ;/)
  18. Nie pije alkoholu. (hahahhahahaha. hahah. hahahahhaha. stop. hahahahahahhaha!)
  19. Jego ulubionym sportem jest koszykówka.
  20. Jego ulubiony film to Toy Story (aww<3)
  21. Kiedyś podał swój numer telefonu jednej z fanek (i uwierzycie, że gdzieś zgubiłam karteczkę z tym numerem? haha)
  22. Uwielbia gotować.
  23. Jest najbardziej romantyczny z chłopaków
  24. Liam zbierał Pokémony, gdy był młodszy (znów coś co nas łączy… to chyba przeznaczenie Payne!)
  25. Ze względu na jego strach przed łyżkami, je lody widelcem.
  26. Jego ulubionym Pokémonem był Throh.
  27. Ulubiony kolor Liama to fiolet


chodź, chodź moja kochana, dam, dam, dam Ci banana… stoi czeka już od rana! hahaha :D


ciekawe co ta pani mu robi, że najpierw jest taki zakłopotany, a potem zadowolony…! :D


Let me kiss YOU!



„Pewnego dnia wróciłem do domu, a moje żółwie uciekły na piechotę” hahahah, Li, błagam!
Jakim cudem ta czwórka dzieciaków mu jeszcze nie uciekła to ja nie wiem :D


Tradycyjnie, trochę SEX SEX SEX SEX SEX SEX SEX SEX Malika tam gdzie go niema być! :D


jakie to słodkie! Liam, Misiu! :D


Taki tam patent na podryw, który chyba go trochę przeraża! :D


taaak kocha łyżki! :D

Liam, jaką ksywę ma Lou?


hahaha mina Louisa rozwala system! :D

A teraz trochę ogłoszeń parafialnych:

Po pierwsze wielkie dzięki (TO JEST SARKAZM) za to, że wstawiacie tu w nocy linki do filmików chłopaków z Us5, wspominacie dawne hity i takie tam. Ryjecie mi mózg i cofam się w rozwoju! Przedwczoraj w nocy natrafiłam na kawałki Tokio Hotel z ich pierwszej płyty „Schrei” i moja miłość odżyła! Wyobrażacie sobie?! Przez Was słucham TOKIO HOTEL i jaram się nimi jak zapałka (oczywiście tylko i wyłącznie wspomnianą pierwszą płytą z 2005roku). Mój mózg (o ile ciągle go mam) działa na mega zwolnionych obrotach… dlatego w tą noc kiedy przypomniałam sobie o TH, gdy już wyłączyłam światło i leżałam w łóżku zaczęłam śpiewać ich stare piosenki, na głos! Chciałam sprawdzić, czy jeszcze pamiętam ich teksty. Tym o to sposobem, dzięki Wam i przede wszystkim Ani20 zamiast spać śpiewam na głos, grubo po północy po niemiecku. Spoko. Haha, wypada wspomnieć, że dokładnie 7 lat temu byłam ich ogromną fanką! (ogólnie słuchałam tylko metalu, rocka i punk rocka) Miałam ich plakaty, płyty, tatuaże, naklejki, koszulki itp, itd… nawet przefarbowałam włosy na czarno i przebiłam sobie język (lol xD). Gdy tak się nad tym zastanowiłam, to dalej jestem w szoku, że nie mam jeszcze tatuażu ZAP, wieszaka, albo ludzika na deskorolce (buziaki Agatka:*)

I teraz druga sprawa, co do rozdziału 140 :)
Co tam dziewczyny? Wreszcie udało mi się skłonić WIELE WIELE WIELE z Was do komentowania!
Dzięki wielkie i mam nadzieję, że nie umarłyście, nie miałyście zawału i mnie nie zabijecie tak jak
to obiecywałyście w komentarzach:P Gdyby blog miał opcję ‚cenzuruj wypowiedzi’, zostałoby tam
ich około… trzech! ;D jeszcze raz Massive thank you za taki odzew! Jutro wstawię Epilog.

Buziaki i dobre nocy! :)